Co byś powiedziała na sportową  jazdę na nartach przy blasku księżyca? dodał po chwili. Zaskoczył ją tym pytaniem. Nieźle sobie radziła na deskach, ale nie oczekiwała
takiej nietypowej propozycji. Mówisz poważnie? spytała z niedowierzaniem. Nigdy czegoś takiego nie próbowałam. Brzmi całkiem nieźle. Wyobraziła sobie, jak razem z Kamilem suną na nartach w ciszy rozświetlonej migotaniem
milionów padających płatków śniegu. Jeżeli jesteś zbyt zmęczona przerwał jej rozmyślania Kamil możemy to przełożyć na inny dzień. Nie odparła łagodnie. Mam przeczucie, iż będzie to doskonały sposób na oderwanie się od
wszelkich problemów. W jej oczach pojawił się błysk ożywienia. Ale co z tobą? zapytała. Czeka cię jeszcze długa jazda. O mnie możesz się nie martwić uśmiechnął się Kamil. Zdrzemnąłem się czekając na ciebie. Zrozumiała
delikatną aluzję do swego spóźnienia. Lepsze to niż kłótnia. Dlaczego nie mógł zrozumieć, jak ważna jest dla niej praca? Nie tylko dla niej, ale również dla wielu innych ludzi. W jakiś sposób czuła, iż powinna wykorzystać
otrzymaną szansę rozwoju. Dlaczego Kamil nie mógł zaakceptować faktu, iż ona również miała plany i cele, których osiągnięcie mogło im obu wyjść na dobre?

Czy seks przez telefon jest czymś zdrożnym?

Kamil troszczył się o swoją własną karierę. Był konsultantem dla właścicieli
niewielkich zakładów. Skończył niedawno trzydzieści pięć lat i mógł poszczycić się tym, iż jego zawód przynosił mu całkiem niezłe zyski. Zarzucał partnerka nadmierne zaangażowanie w pracę, podczas gdy sam poświęcał konsultacjom
niemal tyle samo czasu i energii co ona. Spotkali się na seminarium dotyczącym problemów przedsiębiorczości. Od razu wpadł jej w oko. Gdy wygłaszał poryw serca swój referat, uderzyło ją zaangażowanie w omawiane przez niego
sprawy. Wyczuwała, iż pomimo swej wrażliwości na otaczający go świat i ludzi potrafi być bezwzględny, gdy w grę wchodzi jego własny interes lub ambicje. Przez pierwszy miesiąc znajomości wykazywali dużo dobrych chęci, starając
się lepiej poznać nawzajem. Potem nagle coś się popsuło.